Po opublikowaniu tego video, pojawiło, się wiele głosów jakoby p. Lis nie powiedział tego co powiedział. A jeśli nawet to powiedział, to chodziło mu o zupełnie co innego. Oczywiście, że z 2-minutowego filmu nie zrobi się 3 tomowego traktatu na temat poglądów tego obrzydliwego typa. Niemniej jednak, nie jest prawdą jakoby kontekst jego słów w tym montażu, całkowicie zmieniał ich charakter. Tutaj jest krótki opis każdego cytatu i kontekstu mu towarzyszącego:
1) „...też wyjdę na idiotę, ale powiedziałbym o sobie, że jestem wystarczająco inteligentny...”– p. Lis uważa telewizję za wyrób dla kretynów, przy czym chwali się wcześniej, że ogląda tam tylko mecze piłkarskie
2) „...nie możemy mówić poważnie...” – p. Lis opowiada o pracy w telewizji, my w sensie ludzie pracujący w telewizji (łącznie z nim samym , o czym opowiada później :))
3) „...widz w Polsce wybaczy wiele...” – osobista refleksja p. Lisa
4) „...nie dowiozę 2,5 mln widzów...” – p. Lis skarży się, że musi robić PROGRAM DLA IDIOTÓW, BO INACZEJ WYLECI!
5) „...chamstwo zaczęło galopować...” – p. Lis o społeczeństwie, za przykład podaje programy reality show
6) „...cham, głupiec...” – lis o trendach społecznych, na przykładzie reality show (ciekawe, że mówi to człowiek, który wyzywa pracowników od „chujów” i pedałów (sic!))
7) „...po co się uczyć...” – komentarz zbędny
8) „...jak SŁUSZNIE powiedział S. Lem gdyby nie internet ...”– p.Lis podsumowuje całą wypowiedź, w której pomstuje na wolny dostęp do tego medium
9) „...my się będziemy porozumiewali...” – my salon, oni chamy
10) „...my w tej sali to kompletny margines – nas jest mało, ICH jest wielu...” (to coś dla widzów programu lisa, których bądź co bądź jest niestety dużo :)
11) „...było takie powiedzenie, które brzmiało jak anegdota, teraz obawiam się, że to nie jest anegdota (...) ludzie nie są tacy głupi...” - po czym lis robi sugestywną minę i zaczyna narzekać na kondycję intelektualną społeczeństwa
12) „...smród, prowincja..." – kontekst dosłowny dość rozbudowany; chodzi o to, że jak już jego dzieci wyjadą z tego kraju, to trzeba zrobić coś, żeby nie myślały, że tu jest „smród, prowincja...” – w sensie, że jest :) Natomiast zagadką pozostaje kto i co powinien zrobić, żeby tak nie było. Ja zrozumiałem, że salon powinien "wziąść chamów za mordę". Biorąc pod uwagę z jakim tempem państwo wdraża nowe ustawy dotyczące ograniczania swobód obywatelskich, to pragnienia p. Lisa wydają się już nie takie odległe
wtorek, 27 kwietnia 2010
Tomasz Lis o "dzikim kraju"
Tomasz Lis wyraża swój stosunek do "dzikiego kraju" i "bydła" go zamieszkującego. Fragmenty nagrania zaczerpnięte z debaty zorganizowanej przez Otwarty Uniwersytet Warszawski pt.: "Dlaczego głupiejemy", która odbyła się w marcu 2010 roku.
Całość znajdziecie pod http://www.uo.uw.edu.pl/debata
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)